Walczmy o Polską Żywność! Precz z Plastikowym Kurczakiem!

Znowu się dzieje, znowu politycy chcą zadecydować co codziennie będziemy wkładać do naszego garnka. Znowu możemy mieć na to wpływ.

Aktualnie trwa praca nad porozumieniem handlowym pomiędzy UE, USA i Kanadą, które mogą zgładzić nasze lokalne rolnictwo.

Jak wygląda jedzenie w USA możecie zobaczyć na tym filmiku. A wszystko zaczęło się od kontroli nad rolnictwem w USA.

Jeśli dopuścimy do przejścia porozumienia hodowla roślin z własnych nasion będzie karana, a nasze rodzime gatunki na przestrzeni lat zaginą robiąc miejsce sztucznej genetycznie modyfikowanej żywności. Nie dopuśćmy do tego!!!!

Bynajmniej patrząc na niego nie jest mi do śmiechu. Ja wiem, że każdy ma wolny wybór. Osobiście bardzo żal mi było kobiety z reportażu, której dziecko zmarło w wyniku zarażenia pałeczką okrężnicy, ale cholercia kto o zdrowych zmysłach zabiera 2,5 letnie dziecko do baru typu fast food na obiad?? W innym wejściu matka żali się, że przykro jej, że karmi dzieci śmieciowym jedzeniem, ale na zdrowe ją nie stać. Co widzimy w reportażu? Burger kosztuje 1$, a brokuł 1,30$. Nieznacznie droższy, ale jak twierdzi matka, tym pierwszym przynajmniej się naje (?? #$#%$% ??). Może u nas burgery nie są tak tanie, ale przeliczając na najniższe zarobki brokuł jest znacznie droższy, a mimo to rozsądny rodzic woli kupić warzywo i zrobić z niego obiad zamiast wstąpić do baru na szybkie fryty i cheesburgera.

Aktualnie wydaje się nam to absurdalne, ale o tym co wybierają Ci ludzie częściowo zadecydowali inni ludzie. To oni zarządzając gospodarką sprawili, że śmieciowe żarcie jest tańsze od prawdziwego jedzenia. Choć to jedzenie jest tanie z pozoru, ludzie tak naprawdę dopłacają do niego w postaci podatków. Kukurydzę, którą żywi się zwierzęta, rolnicy sprzedają tam poniżej kosztów produkcji, reszta to wsparcie rządu. Jeśli ustawa przejdzie, mnóstwo naszych pieniędzy pójdzie na chore wsparcie „rozwoju” gospodarki, czyli na plastikowe jedzenie i zyski maleńkiej garstki ludzie na górze. Oni nie patrzą na nasze dobro, oni przeliczają w jak krótkim czasie uzbierają mamonę na zakup kolejnej prywatnej wyspy.

Nie dopuśćmy do tego!!W kupie siła :-)

Jeśli na nasze rynki z wielkimi buciorami wtargną gospodarczy giganci zmiażdżą lokalnych rolników chorymi ustawami i normami, które uniemożliwią im sprzedaż swoich wyrobów. A przy odrobinie fantazji i gotówki uda im się to, wierzcie.

Dlatego działajmy kiedy mamy głos!

Te ustawy cholernie ograniczają naszą wolność. Wolność wyboru prawdziwego jedzenia. W USA rolnicy i hodowcy są niewolnikami korporacji. Żeby utrzymać kontrakt z firmami zmusza się ich do pseudounowocześnienia systemu produkcji. Rolników na to nie stać, więc firmy w całej dobroci swojego serca oferują pożyczki. I tak zaczyna się machina uzależnienia. Kolejne unowocześnienie technologii. Rolnik nie chce się zgodzić. Ok, zrywamy kontrakt. Ale rolnik ma kredyt, nie może sobie pozwolić na zerwanie kontraktu. Bęc. Sprytne nie?

jedzenie gmo

Dziennikarz pyta kobietę czy zmieniła sposób odżywiania, a kobieta boi się wypowiedzieć na ten temat bez konsultacji z prawnikiem, bo…mogą ją pozwać o zniesławienie. Korporacje żywnościowe mogą moczyć mięsko w amoniaku, nadmuchiwać, wstrzykiwać, wypełniać czymkolwiek nie informując o tym konsumenta, a konsument nie ma prawa powiedzieć na głos, że to jest syf! To jest wolność słowa i wyboru w USA. Niech żyje wolny kraj USA.

Tak samo może być u nas!

Możemy zamienić rolników w niewolników, zwierzętom zagwarantować JESZCZE GORSZE warunki.

Wybór należy do nas!

Końcówka tego przykrego filmu jest bardzo budująca. Możemy zmieniać świat drobnymi krokami. Czytając składy, nie wybierając produktów marek, które są nieetyczne, zaopatrywać się lokalnie, uprawiać samemu jedzenie, nie obżerać się ponad możliwości…

Zmieniasz świat z każdym kęsem. Głodny zmian?

Podpisujcie, udostępniajcie. Zróbcie cokolwiek.

Link do apelu >>