Uzdrawiająca Zupa Ziołowa

Myślałam, że to moje super odkrycie, że znajdziecie to tylko na moim blogu, bo, że chcę się z Wami tym podzielić było oczywistą oczywistością. Historia zaczyna się typowo dla matki i dziecka…Biorę dzień wolny w pracy, bo mam mnóstwo nagromadzonych, niezałatwionych spraw. Plan jest taki, sprzedaję dziecko pod skrzydła ukochanych „cioć” i z językiem na brodzie latam i załatwiam wszystko, ach, tyle spraw w jeden dzień, na koniec uczczę to kawą w spokoju i totalnej ciszy, po czym pobiegnę po dziecko (znów z językiem na brodzie). Ale jak wiadomo z planów śmiertelników kpi sobie Bóg, a z planów matek – dzieci. Wstajemy, podwyższona temperatura, „coś” dziwnego w pieluszce i po chwili głębokiego namysłu co może dziecku dolegać frustrująca myśl, że z rewolucji w zaległościach nici. Frustracja narasta kiedy w okolicach południa po gorączce nie ma śladu, a dziecko ma więcej energii niż my po podwójnym espresso. Plis powiedzcie, że wam tez się takie sytuacje przydarzyły, bo mnie nie raz :-) W każdym razie dawno to było, zęby już wszystkie mamy, ale pozostał super przepis na zupę, którą musiałam zrobić z niczego. Menu rodzinne przewidywało, że najmłodszy członek rodziny tego tygodnia będzie stołował się „na mieście” więc poza kilkoma ziemniakami, dużą marchewką i cebulą nie miałam żadnych warzyw na zupkę. Jak wiecie nie lubię zbędnych zapasów. Myślę sobie, zrobię z tego jarzynówkę w wersji ubogiej, zagęszczę kaszką, na drugie coś tam jest i dwudaniowy obiad zaliczony, perfekcjonizm jest przereklamowany. Dodam jeszcze sporo ziół, dadzą aromatu i są zdrowe. I wyszło mi coś boskiego. Pomyślałam, że to będzie mój autorski przepis, nazwę ją zupą ziołową. Ale zanim zabrałam się za wpis przejrzałam internety, być może znajdę jakąś dodatkową radę. Wpisuję w wujka G. hasło „zupa ziołowa”, a ten drań wypluwa mi mnóstwo przepisów…identycznych jak moja superturbo ziołowa autorska zupa. Damn, a niech to. Ale przepis i tak zamieszczę, być może poratuje was tak jak mnie w ten dzień, kiedy zakupy ze względu na pogodę raczej nie wchodziły w grę. Zatem proszę Państwa, oto ona (werble) gwiazda…

Zupa Ziołowa w wersji korpoludkowej

zupa_ziołowa

 

Składniki:

– ziemniaki, ok. 3 -4 dorodnych sztuk

– średnia cebula

– marchewka

– listek laurowy, 3 ziela angielskie

– kostka rosołowa domowej roboty z przepisu tu >>, jeśli nie macie fajnie by było dorzucić średniego selera, pietruszkę, ewentualnie kilka paseczków pora

– masło, najlepiej klarowane lub olej rzepakowy

– sól, pieprz

– zioła w dowolnej kombinacji (tymianek, majeranek, pietruszka, koperek, szałwia, mięta)

– kasza manna – opcjonalnie, ok. 1-2 łyżki

– szczypta pozytywnej energii, na przykład inspirowana tą muzyką

Wykonanie:

Jeśli macie kostkę rosołową rozpuszczacie ją w gorącej wodzie (mowa o zupie gotowanej w garnku 2,7 litra), jeśli nie macie kostki, wrzucacie do wody drobno pokrojoną marchewkę, pietruszkę i selera i wcześniej podsmażoną cebulę. Następnie dodajecie ziele angielskie i listek laurowy. Po kilku minutach dodajecie pokrojone ziemniaki, sól i pieprz. Następnie wsypujecie zioła. W moim przypadku było to po solidnej łyżeczce majeranku, tymianku, lubczyku, pietruszki, koperku i solidnej szczypcie mięty i szałwii. Na koniec, kiedy warzywa są już prawie miękkie wsypujemy pomału kaszę mannę i gotujemy jeszcze 2-3 minuty. Po nałożeniu do miseczek można dodać drobno posiekaną świeżą natkę pietruszki.

Z ilością ziół należy eksperymentować. Na początek może dodać więcej tych, które preferujemy najbardziej. Radziłabym być bardziej zachowawczym z dodawaniem mięty i szałwii ponieważ są bardzo „charakterne” w takim daniu. Nie musicie jednak oszczędzać tymianku, z ziemniakami prezentuje się booosko! Taka zupka to samo zdrowie, wywar z ziół i warzyw! Zapewniam, że jest wyborna bez dodatku glutaminianu sodu w postaci kostki sklepowej, przyprawy sypkiej, czy płynnej. Jeśli mąż i dzieci są wybredni i mało eksperymentowałaś w kuchni polecam stopniowo zwiększać ilość ziół, mojemu mężowi średnio podeszła, ja i moje dziecko ten smak ubóstwiamy.

Przypominam również przepisy na przyprawy do zup bez glutaminianu sodu DIY

– przyprawa sypka – popularne „warzywko” czy „kucharek” –> tu

– naturalny zamiennik maggi –> tu