Eksperymentujesz w Łazience? Tak! I Ograniczam Ilość Odpadów.

Proces ograniczania chemii w moim domu wtargnął już jakiś czas temu do kosmetyczki. Dokonując zakupu staram się wybierać kosmetyki o jak najlepszym i najprostszym składzie. Dużym atutem jest dla mnie fakt, że kosmetyk nie był testowany na zwierzętach, został wyprodukowany w Polsce, czy ma przystępną cenę. Pozostaje jednak zawsze problem śmieci, toniku nie da się używać oszczędnie, o ile szampon, czy żel można dobrze spienić i używać w mniejszych ilościach, o tyle tonik trzeba nałożyć na wacik obficie. Irytowało mnie nieco, że mimo wszystko wyrzucam spore ilości plastiku i tak oto powstał mój domowy tonik. Temat trochę trąci odgrzewanym kotletem, bo powielam wpis z…2014 roku >> jednak ostatnio został wzbogacony w dodatkowy, niezwykły składnik, moje odkrycie ziołowe tego roku, mowa o jeżówce purpurowej.

jeżówka purpurowa

Ziółkiem tym jarałam się przy okazji wpisu o wzmacnianiu odporności >> Koniecznie przeczytajcie ten wpis, naprawdę warto zamiast herbatki z hipermarketu zaparzyć sobie czasem jeżówkę.

Szukając informacji o jej właściwościach natknęłam się na fakt, że wywiera również bardzo korzystny wpływ na cerę. Postanowiłam spróbować. Efekty zrobiły się zauważalne już po tygodniu. Wygładzenie nadszarpniętej hormonami i brakiem czasu na pielęgnację w pierwszych tygodniach po porodzie cery. Nie chciałabym robić z tego jakiegoś wielkiego zjawiska, bo castingu do reklamy kremu do twarzy nadal bym nie przeszła, ale w przypadku kosmetyków domowej produkcji zauważyłam największe rezultaty.

Jak zrobić taki tonik możecie przeczytać w podlinkowanym artykule. Temat powielam, bo nie było w nim jeżówki, która według mnie w duecie z nagietkiem, rumiankiem i szałwią przyczyniła się do poprawienia stanu mojej zaniedbanej cery. Tonik przechowuję w szklanej butelce, którą nabyłam a aptece za 1 zł. Przez te kilka lat zdradziłam go dwukrotnie z marką Sylveco, jednak powróciłam jak córa marnotrawna i na chwilę obecną nic nie zapowiada zmian. Przez ten czas ograniczyłam zużycie MNÓSTWA buteleczek i stworzyłam produkt, który nie odbiega jakością od tych za które płaciłam niemałe pieniądze.

tonik domowej roboty

Nie jestem typem naciąganej minimalistki, czy ascetki. Uważam, że jak najbardziej trzeba korzystać z przyjemności i wygód jakie dają nam obecne czasy, ale Z GŁOWĄ. Producenci kosmetyków obiecują nam cuda na kiju, w rzeczywistości w opakowaniu ląduje masa szkodliwych składników, z czego ten, który rzekomo jest aktywny często jest na szarym końcu w ilościach żenująco śladowych. Produkcja żelu nagietkowego to nie zerwanie nagietka i zalanie go jakąś żelową substancją. To transport masy składników z różnych części świata, produkcja opakowania, paliwo, paliwo, paliwo, śmieci, śmieci, śmieci.

Wiecie, że włosy można skutecznie umyć sodą i octem? Do pupy dziecka wystarczy mieszanina masła shea i oleju ze słodkich migdałów, a zamiast talku przy używaniu pieluszek wielorazowych, mąka ziemniaczana? Takich przykładów jest mnóstwo. Pupa dziecka nie ma pachnieć, ma nie być podrażniona. Włosy mogą fajnie pachnieć, ale musisz wziąć na klatę, że obędzie się to kosztem twojego zdrowia, bo sztuczne substancje zapachowe nie wniosą nic wartościowego do twojego życia, a przy okazji dopłacasz do zanieczyszczania planety chemią i surowcami przeznaczonymi do produkcji.

Nie namawiam do zrobienia fabryki wszystkich kosmetyków w domu, sama tego nie robię, bo produkcja niektórych jest nieco bardziej czasochłonna. Na chwilę obecną nie mam na to czasu, składniki do produkowania własnych kosmetyków często mają krótszy termin przydatności, jeśli nie zdążyłabym ich wykorzystać narobiłabym więcej bałaganu niż pożytku. Zastanów się jednak z jakich kosmetyków jesteś w stanie zrezygnować, a jakie mądrze sama wyprodukować. Takimi drobnymi wyborami zmieniamy nasz świat. Pisałam o tym kiedyś tutaj >>

 Wpis powstał na bazie pomysłu Kasi z bloga Organiczam Się

ps. tak, buteleczka na zdjęciu jest pusta, dziś świeża produkcja, miałam wypełnić ją do zdjęcia czystą wodą, ale śmierdziało mi ściemą :-)

#eksperymentujesz