Odżywcza i Nawilżająca Maseczka z Płatków Owsianych

Od jakiegoś czasu nie kupuję gotowych maseczek. Powód? W większości przypadków składniki aktywne, którymi przechwala się producent są w szarym ogonie. Nie mam czasu i wiedzy, żeby za każdym razem analizować co też ciekawego producent upakował w tubkę. Z drugiej strony nie czarujmy się, produkt po otwarciu zachowuje ważność przez około 12 miesięcy, więc trzeba go jakoś „ulepszyć” dodatkowymi składnikami. Postawiłam więc na swoje maseczki, ich zrobienie zajmuję zazwyczaj około 2 minut , jakoś przeboleję ubytek 4 minut w tygodniu.

maeczka owsiankowa_afterkorpo

Dziś chciałabym podzielić się z Wami maseczką,z płatków owsianych, którą stosuję od jakiegoś czasu. O tym, że kocham płatki owsiane pisałam już tu

Składniki:

  • garść płatków owsianych
  • łyżeczka miodu
  • woda/mleko

Wykonanie:

Płatki zalewamy wodą lub mlekiem w ilości takiej, by utworzyła się gęsta papka, gdy napęcznieje dodajemy miód. Ja na początku lekko masuję nimi twarz, traktując papkę jak peeling. Następnie równomiernie rozcieram i pozostawiam na około 10 minut na twarzy. Trzeba przyznać, że „pasta” nie zawsze chce się trzymać skóry i spływa, dlatego nakładam ją podczas kąpieli oddając się jednocześnie przyjemności czytania w wannie (czy Wy też to uwielbiacie? :-))

Efekt?

Płatki owsiane mają działanie silnie odżywcze na skórę. Owies zawiera również substancje odmładzające, a to dzięki aminokwasom w nim zawartym, wspomaga to stymulację produkcji kolagenu. Ma też genialne właściwości oczyszczające, działa kojąco na skórę. Dzięki temu maseczka nadaje się do każdego typu skóry, od wrażliwej po przetłuszczającą się.

Po aplikacji maseczki zauważyłam, że skóra jest jędrniejsza, bardziej miękka i promienna, a nawet gładsza w dotyku. Odczuwam również efekt przyjemnego nawilżenia, więc po maseczce nie aplikuję już żadnych kremów.

Żadna sklepowa maseczka nie dała mi tak wspaniałego efektu „zmiękczenia” i nawilżenia skóry. Stosuję ją naprzemiennie z maseczkami z glinki.

A Wy? Jakie maseczki stosujecie?

  • tez kiedys taką przygotowywałam w domu :) ja ostatnio często stosuję jogurt naturalny+ kurkuma albo jogurt+spirulina :) też dają fajne efekty :) kiedyś gdzieś przeczytalam ze nasze babcie robiły sobie maseczki z tego co akurat mialy pod reką – owoce, warzywa, miód itd I to chyba jest o wiele lepsze rozwiązanie niż kupne maseczki zawierające całą listę chemicznych składnikow..

    • admin

      Z jogurtem mieszam czasami glinkę, skóra jest bardziej nawilżona, muszę spróbować z kurkumą, sporo czytałam o jej pozytywach w kuchni. Zdecydowanie zgadzam się z tym, żeby robić swoje maseczki, zwłaszcza, że ich produkcja nie wymaga posiadania jakiejś tajemnej wiedzy. Jest tylko jedno ale…pochodzenie składników. Słynny ogórek na oczach kupiony z niepewnego źródła może nam wyrządzić więcej problemów niż korzyści. Czytałam ostatnio o fajnej maseczce z pomidora, ale pozostaje mi poczekać do lata.