Naga Prawda o Pieluszkach Jednorazowych?

Do dziś pamiętam jeden z komentarzy podczas zmieniania pierwszemu dziecku pieluszki wielorazowej „no i na co Ci to?”. Tak jakby fakt, że nie chcę, żeby moje dziecko nosiło na sobie substancje których nie znam i nie chcę zaśmiecać naszej planety było czymś obciachowym i dziwacznym. Zrażona tym i innymi komentarzami, (tak, jako mama pierwszego dziecka brałam do siebie komentarze innych, szczególnie na początku macierzyństwa) kilkoma wpadkami (sinymi nóżkami córki z powodu zbyt ciasnego zapięcia-co za stres w pierwszych sekundach :-)) i brakiem wiedzy, której nie uzupełniłam (!) szybko się poddałam.

W przypadku drugiego dziecka postanowiłam, że tak łatwo nie odpuszczę. Zwłaszcza, że to chłopiec, a nie wiem, czy wiecie, ale dla chłopców pieluchy jednorazowe są bardziej niebezpieczne, czego skutki mogą wyjść po latach. Chodzi o…przegrzewanie się jajek w nabitej ciepłym moczem pieluszce. Kiedy ściągam synkowi pieluszkę jednorazową po nocy jest cieplutka jak szarlotka na ciepło serwowana w restauracji. Takiej sytuacji nie mamy w przypadku pieluch wielorazowych. Drugim argumentem, który przemawia za używaniem pieluch wielorazowych jest fakt, że tak naprawdę nie wiemy co w nich jest. Przykładem ten przykry artykuł o tym, że w pieluszkach pampers wykryto substancję rakotwórczą. Jakiś czas po pojawieniu się w sieci artykuł został poszerzony o stanowisko Pampers w tej sprawie. Firma tłumaczy się, że informacja jest nieprawdziwa. Cóż, moja podejrzliwa natura mówi mi: bądź ostrożna w temacie, przypadków skandalicznych składów produktów dla dzieci mamy mnóstwo.

Nie oznacza to też, że mamy używające innych pieluch mogą odetchnąć z ulgą. Co się kryje w innych nie wiemy, być może badania zostały zrobione na zlecenie konkurencji? Tego nie wiemy i nikt nas nie zapewnia, że w pieluszkach innych marek nasze dziecko nie ma kontaktu ze szkodliwymi chemikaliami.

W każdym razie post nie będzie poradnikiem o tym jak używać pieluch wielorazowych, on jest dla przypomnienia i uświadomienia rodzicom, że pieluszki jednorazowe to nie jest ofiarowanie miłości dziecku w postaci nieustannie suchej pupy. Wielorazowe pieluszki odpowiednio pielęgnowane naprawdę nie są tak upierdliwe jak się wydaje. Dzisiejsze pieluchowanie wielorazowe to nie wielki, parujący gar z gotującą się tetrą. To łatwe w użytkowaniu ochraniacze i przyjemne dla pupy dziecka wkłady. Do tego dzieci, które muszą odczuwać lekki dyskomfort spowodowany mokrą pieluszką szybciej uczą się sygnalizowania potrzeb. I tu niestety pojawia się problem. Szybsze odpieluchowanie? Oooo nie! – mówią producenci pieluch. Dlatego w internecie na „baaaardzo wartościowych portalach” możemy spotkać takie oto „cenne” porady”:

Oczekiwanie od niespełna dwulatka, że będzie grzecznie sygnalizował swoje potrzeby, nie ma sensu. Dopiero tuż przed drugimi urodzinami dziecko kojarzy gniecenie w brzuszku z tym, że chce mu się kupkę, i uczy się rozpoznawać parcie na pęcherz. Ale na tę naukę ma czas do czwartych urodzin!

Boże! Widzisz i nie grzmisz???? Czwartych urodzin???? Według mnie zdrowy trzylatek z pieluchą to przejaw rodzicielskiego lenistwa. Osobiście uważam, że już dwulatek powinien śmigać w majteczkach, ale nie wymądrzam się, bo odpieluchowałam dopiero jedno dziecko i wiem, że niektóre sztuki są oporne na pewne kwestie. Na innym, równie „wartościowym” portalu możemy przeczytać:

Większość dzieci nabywa odpowiednich umiejętności fizycznych i psychicznych niezbędnych do odpieluchowania pomiędzy 18. a 24. miesiącem życia, ale niektóre nie są gotowe do trzeciego, a nawet czwartego roku życia.

No ja &$#!*&^. Te wartościowe artykuły wspominają o traumie jaką może wywołać u dziecka zbyt wczesne odpieluchowanie. Ok, traumatyczne odpieluchowanie może być wtedy, gdy zmuszamy dziecko do sikania na nocnik, karamy za wpadki, czy wykazujemy brak zrozumienia, gdy sobie nie radzi, ale nie po tym jak mu tłumaczymy w jaki sposób robi się siusiu, nie wrzucajmy wszystkich sytuacji do jednego wora. Moja córka kilka razy spanikowała jak stała w kałuży swoich sików. W życiu nie przyszło mi do głowy, że odłożenie tego w czasie coś może zmienić, to było dla niej coś nowego i jak tylko mogłam przeprowadziłam ją przez to trudne na początku wydarzenie. Przytulałam, całowałam, tłumaczyłam, ścierałam kałużę i tak w kółko. Odpieluchowanie zajęło nam około trzech tygodni, co uważam za bardzo zadowalający wynik. Córka miała wówczas 21 miesięcy, w tym wypadku wcale nie uważam, że to jakiś wyjątkowy wyczyn. Oczywiście w nocy jeszcze długo zdarzało nam się siusiu, zdarzy się od czasu do czasu nawet teraz, ale nocne siuśki to już wyższa szkoła jazdy.

Nie trzeba być naiwnym, żeby zrozumieć, że za takimi artykułami stoją producenci pieluch wielorazowych, którym zależy na tym, żebyśmy kupowali pieluchy jak najdłużej. Najbardziej przykre jest to, że to pierwsze z brzegu artykuły, które przeczyta mnóstwo niedoświadczonych mam. Ja wiem, że trzeba używać mózgu, ale żyjemy w takich przykrych czasach, gdzie dobro konsumenta przesłania pieniądz, a poradniki wyrastają jeden po drugim jak grzyby po deszczu i niektórzy naprawdę mogą się w tym wszystkim pogubić.

Czy to dziecko, które właśnie ma na sobie pieluchę wielorazową wygląda na nieszczęśliwe? :-)

pieluchy-wielorazowe

Do tego dochodzi fakt zanieczyszczenia środowiska. Używając pieluch wielorazowych generujemy kosmiczne ilości odpadów! W przypadku wielorazowych zużywamy nieco więcej wody i jakiegoś środka do prania.

Zastanówmy się co jest dla nas ważniejsze? Wygoda, czy dobro dziecka i naszej planety? W nocy, czy na spacerach możemy używać pieluch jednorazowych. Jednak bawiąc się w domu z dzieckiem przerzućmy się na wielorazówki. Jedynym poświęceniem będzie konieczność częstszej zmiany pieluszki. Pranie takich pieluszek, to nie jakaś enigma. Ja robię to w proszku mojej roboty, do prania należy dodać coś o działaniu antybakteryjnym. Może to być jakiś olejek eteryczny o właściwościach antybakteryjnych, bądź proszek antybakteryjny, na przykład Nappy fresh albo Anthyllis. Dobre składy, wspomaganie walki z plamami, brak toksyczności i nietestowanie na zwierzętach to dodatkowe atuty tych środków.

środek antybakteryjny do pieluszek

Mam nadzieję, że choć kilka duszyczek namówiłam do przejścia na pieluchy wielorazowe. Poza korzyściami zdrowotnymi i ekologicznymi używanie pieluszek wielorazowych ma też znaczenie ekonomiczne. Jednorazowy wydatek zwraca się dosyć szybko. Jeśli macie jakieś ciekawe doświadczenia, czy przydatne rady z pieluszkami dzielcie się w komentarzach. Pamiętajmy jednak, że kontrolowanie potrzeb fizjologicznych jest jednym z najtrudniejszych rzeczy jakich musi się nauczyć nasze dziecko, ale nie oznacza to, że musimy odkładać to do późnego czasu, naukę warto podjąć jak najszybciej. Dla tych, którzy obawiają się odparzeń niosę wieść, że moje dziecko nigdy nie było podrażnione przy używaniu pieluch wielorazowych. Ściągając mocno zasikaną pieluszkę i przykładając do niej dłoń owszem, czuję mokro, ale nie jest to uczucie jakby moja ręka pląsała w moczu jak miałoby to miejsce, gdyby dziecku dać zwykły kawałek materiału.

A tutaj artykuły z których pochodzą cytaty. Nie udało mi się znaleźć artykułu w którym jest napisane, że próba odpieluchowania dziecka w okolicach roku jest nierozważna, bo układ wydalniczy dziecka nie jest na to gotowy. A co z dziećmi, które w okolicach roku uciekają pod stół, żeby zrobić kupę w pozycji kucznej? Mali samobójcy? Ech…

http://www.edziecko.pl/rodzice/1,79361,10400073,Odpieluchowanie___najczestsze_bledy_rodzicow.html

https://babyonline.pl/kiedy-i-jak-oduczyc-dziecko-noszenia-pieluchy,nocnikowanie-artykul,1112,r1.html