Jak Obliczyć Swój Bilans Wodny, Czyli Ile Wody Potrzebuję?

 szklanka wody

Pij Pij, będziesz nawodniona. Wszędzie trąbią o tym, że musimy pić. Dużo pić. I jest to słuszna prawda, gdyż nasz organizm składa się w 70% (u mężczyzn) i 60% (u kobiet) z wody. Badania donoszą również, że ubytek już 1-2% wody z naszego organizmu może mieć negatywny wpływ na nasze samopoczucie, czy zdrowie. W zasadzie ma to sens, wszystko co dzieje się w naszym organiźmie wymaga obecności wody. Woda reguluje naszą temperature, jest nośnikiem składników odżywczych i tlenu. Co również bardzo istotne oczyszcza nasz organizm z nagromadzonych toksyn. Jednak w całym tym nawadnianiu pamiętajmy jednak o pewnych proporcjach i harmonii. Nadmiar płynów w naszym organiźmie też nie jest korzystny, może prowadzić do obrzęków. Skąd więc mamy wiedzieć jaka ilość wody jest nam niezbędna? Należy obliczyć swój indywidualny bilans wodny.

Ile wody potrzebuje Twój organizm?

W dużym uśrednieniu zapotrzebowanie w litrach możesz obliczyć mnożąc swoją wagę przez 0,033. Pamiętaj jednak, że każda filiżanka kawy wymaga uzupełnienia płynów w postaci jednej filiżanki wody. To samo tyczy się już 20-to minutowego wysiłku fizycznego. Kiedy wypijesz kieliszek wina, uzupełnij płyny w ilości 3/4 szklanki. Większe zapotrzebowanie na wodę ma również nasz organizm w czasie upałów. Szczególnie istotne jest nawadnianie kiedy cierpisz na migreny, kiedy czujesz, że w głowie coś Cię „ćmi” pierwszym działaniem powinno być wypicie szklanki ciepłej wody. Płyny najlpiej dostarczać regularnie małymi łyczkami, jeśli masz taką możliwość postaw przed sobą dzbanek z wodą, czy samodzielnie sporządzonym napojem i sięgaj po niego co chwilę.

Co pić kiedy nie lubię czystej wody?

Są ludzie, którzy twierdzą, że nie są w stanie pić czystej wody, bo jest niesmaczna, Każdy ma inne preferencje smakowe, jeden lubi pić colę, innemu nie smakuje woda. Według mnie nie jest to sytuacja bez wyjścia. Proponuję zaopatrzeć się w dzbanek o dużej pojemności i zrobić napój odpowiadający naszym kubkom smakowym. Osobiście sama tak robię, nie wyobrażam sobie zaparzać kilka herbat dziennie, co chwilę coś przelewać, odcedzać. Jeśli czysta woda, to kranówka bezpośrednio z filtra Brita, ewentualnie jakaś butelkowana, jeśli napój to od razu zrobiony w ilości hurtowej w dzbanku. Możecie na przykład zaparzyć skoncentrowaną herbatę owocową w zaparzaczu, przelać do dzbanka i rozcieńczyć wodą. Fajnie połączenie ma mieszanka herbaty owocowej z zieloną. Można również do zwykłej wody dodać cytrynę, kilka listków anginki, czy miętę, napój jest wówczas bardzo odświeżający. No i oczywiście w międzyczasie sączymy jakieś ziółka. Da się? Da się. Zresztą tym, którzy twierdzą, że nie lubią, proponuję najpierw spróbować, z doświadczenia bliskich wiem, że ludzie często lubią się zarzekać nie czyniąc wcześniej żadnych kroków w kierunku zmiany. Jeśli w grę nie wchodzi dzbanek, a zapominacie o piciu ustawcie sobie przypominajkę w telefonie, czy komputerze.

No to biegusiem do kuchni po wodę.

źródło zdjęcia: >>