Czy Da Się Wychować Dziecko Nie Wylewając Na Nie Wiadra Chemii?

  • Kochanie, otoczysz genitalia naszego dziecka substancją niewiadomego pochodzenia podejrzewaną o rakotwórczość?
  • Jasne, ale podasz mi najpierw benzynę, muszę mu przetrzeć pupę. Proszę, nie zapomnij nasmarować mu pupy obficie kremem, nie możemy dopuścić, żeby skóra oddychała.
  • Zrobione, popatrz jaki śliczny zadowolony maluszek z czystą pieluszką, nie to co inne biedne dzieci oszołomów, które kąpią je w kartoflance, albo zakładają wielorazowe pieluchy-średniowiecze..

No dobra, może trochę przesadziłam, a może nie? Przecież większość ludzi używając codziennie sporej ilości kosmetyków nie ma zielonego pojęcia co wciera w ciało swoje i swoich dzieci. A producenci dążąc do zysków wykorzystują naszą niewiedzę. O tym, że krem z malowniczym obrazkiem rumianku może go praktycznie nie zawierać pisałam wielokrotnie. Fakt, że reklama i design spełnia dużą rolę wiem – sama byłam kiedyś takim ogłupionym konsumentem.

Jak zatem nie wylewać na dziecko codziennie wiadra chemii? Razem z Panem Pawłem, właścicielem drogerii Better Land przygotowaliśmy dla Was małą ściągę. Ja napiszę o tym jak radzić sobie samemu, Pan Paweł poleci Wam kosmetyki dobrej jakości dostępne w swojej drogerii. Jeśli jesteście moimi stałymi czytelnikami i ufacie temu co piszę Panu Pawłowi również możecie zaufać. Razem ze swoją żoną prowadzą drogerię ekologiczną z misją.

Paweł: rzeczywiście, robimy wszystko by produkty, które sprzedajemy były bezpieczne. Robimy to poprzez analizę składu, własne testy, skończywszy na odwiedzaniu producentów. Bardzo słuchamy klientów i od nich się także dużo uczymy.

Sami mamy dwie córki Weronikę lat 6 i Magdę lat 2. Dbamy o to by miały tylko bezpieczne produkty.

Muszę jeszcze dodać, że mimo tego, że mamy ogromny wybór kosmetyków z racji prowadzonej działalności to i tak jesteśmy zwolennikami – podobnie jak Aga – minimalizmu i surowców kosmetycznych jednoskładnikowych.

Choć na wyciągnięcie ręki mamy ponad 5 tys. produktów to szczerze mówiąc korzystamy z bardzo niewielu. Weronika używa mydełka Baby Anthyllis i od niedawna pasty Lavera bez fluoru – jakiś czas temu zbuntowała się i powiedziała, że nie chce używać pasty dla dzidziusiów i chce używać takiej samej jak dorośli.

Magda zdecydowanie uwielbia pastę Baby Anthyllis. Cieszymy się z ich wyborów, bo do marki Baby Anthyllis i Anthyllis dla dorosłych mamy szczególne zaufanie. To włoski producent, który działa bardzo transparentnie. Pozwolił nam oglądać każdy etap produkcji, a nawet składowanie surowców. Poznaliśmy także większość pracowników, którzy są ogromnymi pasjonatami o niezwykle wysokim poziomie etyczności. Dość powiedzieć, że główny chemik adoptował dzieci i był wolontariuszem w FairTrade.

kosmetyki do kąpieli dziecka bezpieczne

Kąpiel

Trzeba zacząć od tego, że noworodka, o ile nie poci się zbyt intensywnie, nie trzeba kąpać codziennie. A jeśli już kąpiemy to albo z dodatkiem dobrej jakości oleju, czy oliwki, albo w samej wodzie. Wszystko zależy od tego jaki rodzaj skóry ma dziecko i jaka jest pora roku. Później możemy wybrać jakiś kosmetyk z bardzo dobrym składem i używamy go w minimalnej ilości. Niemowlę nie maluje farbami ani nie bawi się w piaskownicy. Chodzi o spłukanie potu, resztek mleczka i brudu nagromadzonego w słodkich fałdkach tłuszczu. I to jest jedyny kosmetyk jaki niemowlę potrzebuje, nawet jeśli urodziło się z czupryną. Oczywiście w dniu w którym nie kąpiemy dziecka myjemy mu okolice pieluszkowe, względnie szyjkę, czy fałdki bo tam często lubi spłynąć mleko. Jak? Ano, wystawiamy pupę nad wannę, czy umywalkę, przemywamy ręką, albo prysznicem i dupka czysta. W przypadku noworodków można robić to nawilżoną ściereczką, albo płatkiem kosmetycznym w bezpieczniejszej pozycji. Ja swoje drugie dziecię w dniach w których nie kąpałam przecierałam w miejscach pieluszkowych, buźkę i szyjkę mokrą ściereczką, teraz, kiedy umie siedzieć wrzucam go czasem w pozycji siedzącej do wanny w której kąpie się córka, żeby jak to mowię „wymoczyć mu jajka” :-). Córę dawniej kąpałam codziennie, bo przecież po kąpieli takie słodkie i błyszczące…Ale tak nie codziennie, a co z rytuałem? Można sobie wymyślić inny, konkretny typ wyciszających zabaw przed snem, podanie pluszaka, który służy tylko do snu, czy inne. Na kąpieli świat się nie kończy.

Paweł: w pełni się zgadzam i z dużym niepokojem spoglądam na dzieci które kąpane są niemal codziennie. Pamiętajmy, że skóra musi wykonać spory wysiłek by utworzyć warstwę lipidową, warstwę ochronną , która pełni niezwykle ważną rolę w prawidłowym funkcjonowaniu człowieka. Zmywając codziennie płaszcz ochronny z dziecka możemy mu bardziej zaszkodzić niż pomóc. Jeśli już używamy płynów do kąpieli to ważne by był certyfikowany. Mamy pewność odpowiedniego składu i proporcji i co jeszcze ważniejsze – pochodzenia surowców. Kiedy zwiedzaliśmy fabrykę Antyhyllis osoba oprowadzająca zwracał nam uwagę, że jest znaczna różnica między surowcem np. oliwy z oliwek z upraw ekologicznych, a takim z upraw konwencjonalnych. Może on być po prostu zanieczyszczony.

Chcę też powiedzieć i obalić pewien mit na temat zapachów: nie bójmy się ich o ile są naturalne. Dlaczego? Poza bardzo małym odsetkiem osób uczulonych większość z nas i także dzieci mogą korzystać z dobrodziejstw zapachów. Zapachy dla dziecka w rozwoju są bardzo ważne i wpływają na pamięć i rozwój. Dziecko uczy się wzrokowo, ale także po zapachach, odgłosach itp. Od setek tysięcy lat ludzie tworzyli różne zapachy ponieważ maję one wiele funkcji. Ważne by były naturalne, a ewentualnie w przypadku alergików powinny być to zapachy naturalne z których usunięto alergeny.

pieluszki wielorazowe

Zmiana pieluszki i czyszczenie pupy

Oczywiście będę zachęcała każdego do używania pieluch wielorazowych. Pisałam o nich już kiedyś tu. Kiedy pierwszy raz szukałam informacji o pieluszkach wielorazowych nie rozumiałam jak niektóre matki mogą mieć takiego fioła na temat zwykłych pieluch. Teraz je rozumiem, pieluchy wielorazowe są genialne. Przy dwójce dzieci prania jest na tyle dużo, że nie zakupiłam jakiejś kosmicznej ilości, posiadam zestaw wystarczający mi na 3 dni. Ostatnimi czasy przekonałam się do nich nawet na spacerach, bo wkładając wkład w kieszonkę rzeczywiście materiał przepuszcza wilgoć do wkładu pozostając suchym. Abstrahując od pochodzenia materiału itp. dokładnie wiem co ma na pupie moje dziecko i to lubię! Przyznaję się jednak, że zdarza się czasem, że dziecko przesika mi pieluszkę, ale wynika to z faktu, że nie chcę go za bardzo ściskać i prawdopodobnie wychodzi gdzieś boczkiem, jest to jednak pewnie kwestia indywidualna.

Paweł: także używaliśmy pieluszek wielorazowych i staramy się w drogerii propagować te produkty oraz dobrych producentów. Szczególnie ważne jest dla nas to, by klientki wybierały polskich producentów ponieważ daje to większą pewność, że użyte materiały są wolne od toksyn.

W kontakcie z klientkami zauważyłem, że bardzo ważne jest to by na początku dobrze się zapoznać z tym czym one są i jak działają. Najlepszym motywem wyboru pieluszek wielorazowych jest aspekt zdrowotny i ekologiczny.

A co jak dziecko zmajstruje grubszą sprawę do pieluszki? Składy nawilżanych chusteczek potrafią być naprawdę kontrowersyjne, a do tego dopuszczone są do używania w określonej ilości. Ale jak ta ilość ma się do tego, że matka przy każdej zmianie pieluszki przeciera 4 kilogramowemu dziecku pupę? Skąd ma wiedzieć, że to jest norma dopuszczona i czy jej nie przekracza? W przypadku chusteczek dochodzi też niefajny problem, ich temperatura sprawia, że przecieranie pupy nie należy do przyjemności, co niektóre niemowlęta intensywnie sygnalizują. Można zakupić kompletnie zbędny gadżet w postaci podgrzewacza i nawilżacza chusteczek za jedyne 160 zł (czego to nie wymyślą), albo przecierać dziecku pupę namoczonym w ciepłej wodzie płatkiem. Ja mam w tym celu pojemniczek, który stoi pusty, kiedy młody zmajstruje kupsko idziemy nalać do niego wody i myjemy pupę płatkami, albo pociętymi do tego celu ciuszkami, których nie udało się uratować i daliśmy im drugie życie. Jak był dużo mniejszy i kupy robił częściej woda zawsze była na podorędziu, teraz wolę nalewać mu świeżą. Zadowolony chętnie się przygląda całemu procesowi.

Paweł: Świetne podejście robiliśmy tak z obiema córkami. Wystarczy woda i kawałek dobrej jakości myjki wielorazowej. My mieliśmy część swoich, a część firm szyjących pieluszki wielorazowe i podpaski. Dziś także w naszej drogerii można kupić sporo różnych chusteczek. Korzystamy z nich tylko na wyjazdach. Wybieramy oczywiście BabyAnthyllis ze względu na skład ale także na to, że one rzeczywiście zawierają nagietek i rumianek, który regeneruje skórę oraz delikatny detergent, który myje zabrudzenia np. po wycieczce pociągiem :). Są także husteczki Wotter Wipes, które w składzie mają tylko wodę i olejek eteryczny. Trzeba sobie zadać pytanie, czy sama/sam nie mogę czegoś takiego zrobić :)

Aga: A krem, smarować, czy nie smarować? Ja w tej kwestii jestem kompletną minimalistką. Po pierwsze w przypadku pieluch wielorazowych nie wolno używać nic tłustego, po drugie jak nie ma potrzeby, to po co? Kremik awaryjnie trzeba mieć, czasem może pojawić się podrażnienie, zdarza mi się czasem wysmarować pachwinki, ale poza tym używam nieregularnie zasypki, która po skończeniu zostanie wypełniona mąką ziemniaczaną. Jak do tego czasu nie zdążymy się odpieluchować :-)

Paweł: wydaje mi się, że krem powinien służyć w sytuacjach naprawdę awaryjnych i po konsultacji ze świadomym dermatologiem. Warto jednak przeanalizować swoje zachowania i nawyki, w tym także dietę, oraz to czy czasami dziecko nie jest przegrzewane, za często myte itp. Jeśli skóra dziecka daje sygnały, że coś jest nie tak, to warto od razu nie sięgać po krem. W tej kwestii większość rodziców jest bardzo rozsądna. Widzimy, że wszelkie kremy i oliwki sprzedają się niezwykle rzadko.

bezpieczne kremy przeciwsłoneczne

Krem do buzi na zimno i gorąco

Jeśli chodzi o krem z filtrem na lato to pewnie niektórzy wywalą oczy, ale praktycznie go nie używam, ba, nawet wystawiam swoje dzieci na słońce w tzw. niebezpiecznych godzinach (w granicach rozsądku oczywiście, mam świadomość, że skóra dziecka jest delikatniejsza).

Uważam, że media wyolbrzymiają „problem” szkodliwości promieniowania słonecznego z wiadomej przyczyny. Szkodliwe są poparzenia słoneczne i opalanie podejrzanych znamion, a słońce jest nam do życia niezbędne. Nie dajmy sobie wmówić, że jest inaczej.

Oczywiście jeśli długo eksponujemy ciało na słońcu, na przykład na plaży, lub w miejscach gdzie nie możemy się chwilowo schować w cieniu  powinniśmy użyć kremu z filtrem, ale nie dajmy się zwariować i nie smarujemy dziecka w całości codziennie.

Zainwestujmy więc w lepszy krem, którego cena jest znacznie wyższa, opakowanie mniejsze, ale używajmy go zdecydowanie rzadziej, z pewnością nie na każdym spacerze. Zanim ktoś pomyśli, że wypisuję głupoty, radzę poczytać o tym jak bardzo niezbędna jest w naszym organizmie witamina D. I przy okazji o tym, że niektóre preparaty, które rzekomo mają ją nam zapewnić mają wątpliwe pochodzenie. Jeśli ktoś ma nadal wątpliwości radzę na spokojnie przemyśleć to logicznie i zastanowić się jaki wpływ na nasze decyzje mają media, a także poobserwować jak ma się sytuacja w najbliższym otoczeniu.

Paweł: to bardzo rozsądne podejście. zauważyłem, że kremy z filtrem najczęściej kupują rodzice, którzy na wakacje jadą do Włoch czy Hiszpanii. Tam słońce naprawdę może wyrządzić krzywdę. My zwracamy także uwagę na to by kremy nie szkodziły organizmom żyjącym w wodzie. Wyobraźmy sobie sytuację, że codziennie do jeziora lub morza  podjeżdża beczkowóz i wlewa chemikalia. Z pewnością byśmy wszyscy głośno protestowali. Jeśli 2000 osób wejdzie do wody się wykąpać, to ich krem w dużej części zostanie w wodzie. Każda z tych osób wcześniej nałożyła na siebie kilka mililitrów kremu… Można by śmiało zaryzykować, że 2000 osób wlewa minimum 10 litrów czystego kremu…

Dlatego bardzo ważne jest by te 10 litrów nie było trucizną dla ryb i innych organizmów żywych.

Aga: Jeśli chodzi o zimno wystrzegajcie się kremów z wodą w składzie w roli głównej. Smarowanie dziecka takim kremem jest prawie tak pomocne jak oblanie go wodą i wystawienie na ujemne temperatury, przy wielkich mrozach to niebezpieczne. Prostota po raz kolejny, polecam masło shea, albo ukręcić sobie taki krem na bazie samych naturalnych składników i wosku pszczelego (z reszty wosku można zrobić sobie świecę).

masaż shantala

Nawilżanie

Olej ze słodkich migdałów i masaż shantala. Ty tyle z mojej strony w tym temacie.

Paweł: oczywiście, masaże mają wspaniały wpływ na rozwój dziecka oraz na przeżywanie rodzicielstwa. Olej ze słodkich migdałów odżywia skórę i ułatwia masowanie.

karmienie piersią wsparcie

Karmienie

Jeśli karmisz swoje dzieciątko mlekiem modyfikowanym nie masz zbyt wielkiego wyboru. Musisz kupować butelki, smoczki, a także mleko, którego produkcja również obciąża środowisko naturalne. Nie będę w żadnym wypadku namawiała do ekologii w tej kwestii, zużyty smoczek, czy butelkę należy zastąpić nową. Jedynie będę namawiać do zdrowego rozsądku i przejścia na zwykłe mleko po roku. W ostatnich latach mleko zostało otoczone niezbyt pozytywną opinią, uważam jednak, że do trzeciego roku życia dziecko powinno otrzymywać trochę nabiału. Nie dajmy się jednak zwieść producentom mleka modyfikowanego, dziecko po ukończeniu roku może już spożywać zwykłe mleko! Ostatnio pojawiła się oferta mleka modyfikowanego dla przedszkolaków, pa-ra-no-ja! Czekamy na ofertę mleka dla dzieci w wieku szkolnym. Poszukaj w swojej okolicy mlekomatu, zaopatruj się w kooperatywie, ewentualnie Piątnica oferuje mleko ekologiczne. Nie jestem dietetykiem, ani lekarzem, ale uważam, że lepiej dać dziecku mleko rzadziej, ale lepszej jakości. Od prawdziwej krowy, która jadła siano, a nie od robota karmionego paszą, którego układ pokarmowy nie jest do tego przystosowany. Jeśli chodzi o mleko UHT to nawet nie komentuję. Aha, jeśli ktoś uzna, że 5 zł za ekologiczne mleko to sporo radzę się zastanowić nad tym, że od kilkunastu lat cena mleka oscyluje w granicach 2-3 zł. Surowce, siła robocza drożeją, a mleko tanieje. A może to nie jest mleko?

Jeśli karmisz dzieciątko piersią jedyne czego potrzebujesz to porządnie się najeść i wkładek laktacyjnych. Tutaj również namawiam do zakupu wielorazowych wkładek laktacyjnych. Tylko materiał i ekologia. Jeśli decydujesz się również na wielorazowe pieluchy nie ma problemu z ich częstym praniem. Tak naprawdę jeśli masz maszynę, możesz sobie takie uszyć sama.Da się nie wylewać na dziecko wiadra chemii? Da się! Trzeba tylko chcieć.

Paweł: Temat karmienia piersią jest dla nas niezwykle ważny osobiście. Dlatego wspieramy fundację promocji karmienia piersią, którą prowadzi Pani Agata Aleksandrowicz. Kiedy słyszę, że dzwoni do drogerii mama, która niedługo urodzi dzidziusia to oprócz rozwiązania jakiś problemów z przesyłką obowiązkowo w pakiecie ma krótki wykład na temat zaleta karmienia piersią i dowiaduje się o Kwartalniku Laktacyjnym jako lekturze obowiązkowej.

Kwestia wspierania mam w karmieniu piersią to nasza misja poboczna :) Oboje z żoną mamy duszę prawdziwych pedagogów i czujemy się odpowiedzialni za wychowanie, dlatego czynimy każdą okazję by uświadamiać jak najwięcej osób.

Kolejnym tematem po karmieniu piersią w kwesti jedzenia jest tzw. BLW. Obie nasze córki przeszły i przechodzą nadal metodę BLW i staramy się także w tej kwestii uświadamiać rodziców. Też przeszliśmy wojnę z dziadkami i znajomymi związaną z jedzeniem i z perspektywy czasu już widzimy, że było warto. Co najważniejsze dziadkowie i znajomi jak widzą efekty to zmieniają zdanie i wspierają nas w propagownaiu BLW.

Aga: Jak widzicie, pomimo iż ja namawiam do kupowania jak najmniej, a Pan Paweł prowadzi drogerię mamy dokładnie takie samo zdanie. To pewnie dlatego, że przyświeca nam taka sama idea: używanie jak najbardziej bezpiecznych surowców i dbałość o środowisko naturalne. Idea wspierania matek w kwestii karmienia piersią jest cudowna. Wiem z własnego doświadczenia i obserwacji otoczenia, że to temat nadal trudny i wymagający edukacji i wsparcia.

Dla ścisłości, w ramach naszej współpracy nie pobieram żadnych płatności od Pana Pawła. Po prostu mam nosa do ludzi (oj mam) i poczułam, że chcę żeby Państwo Połochowie pojawili się na moim blogu. Po pierwsze mam nadzieję, że skieruję do sklepu więcej świadomych klientów (w końcu Pan Paweł poza misją musi z czegoś żyć:-)), a po drugie fajnie, jeśli ludzie będą zaopatrywali się właśnie w takich sklepach. Better Land od jakiegoś czasu działa z misją Zero Waste, czyli stara się ograniczyć ilość zużywanych surowców. Mam nadzieję, że ten wywiad wniósł jakąś dodatkową wiedzę do Waszego życia.

 Ściskam ciepło,

Aga

  • Bardzo przyjemnie się czytało ten Wasz wspólny tekst:) Na podstawie mojego paromiesięcznego doświadczenia mogę praktycznie pod wszystkim się podpisać- im mniej, tym lepiej. Uważam, że w kwestii pielęgnacji lepiej pozostać głuchym na reklamę i porady bliskich, a nawet położnych (mi przy niewielkim podrażnieniu pupy noworodka polecono sudocrem, wg mnie takie porady powinny być karane). Z braku czasu na razie nie testowałam tylko pieluszek wielorazowych, ale właśnie się do tego przymierzam. Czy możecie polecić co kupić i w jakiej ilości, tj. taki „zestaw startowy” dla kilkumiesiecznego dziecka?
    Drogerię Better Land także bardzo lubię, korzystałam do tej pory głównie przy zakupach eko środków czystości, ale muszę przyjrzeć się ofercie dziecięcej.

    • Kochana, mnie położna powiedziała, że mam za małe piersi, a moje dziecko za mały brzuszek, bo „noworodki zazwyczaj mają duże, wypukłe brzuszki” i kazała dokarmiać! Więc Twój sudocrem mnie nie szokuje :-) Co do pieluszek to wrobiłam się z tym wpisem, bo nie uważam się za specjalistkę, a jesteś kolejną osobą, która prosi mnie o radę, podczas kiedy sama o nią jakiś czas temu prosiłam jedną z blogerek. Pielo-wielo wbrew pozorom nie są tematem łatwym i można w nim zginąć. Polecam Ci stronę http://www.liseko.pl dziewczyna ma sporą wiedzę i z tego co kojarzę nawet ostatnio wypuściła jakiś kurs w tym temacie. Co do Better Land zaufałam im z serią Anthyllis, ufam Panu Pawłowi, a z tego co mi przekazywał te kosmetyki naprawdę są bardzo dobrej jakości. My używamy bardzo oszczędnie i starcza na bardzo długo, więc warto zapłacić kilka monet więcej za produkt naprawdę wysokiej jakości.