Książka, Która Zmienia Życie Na Zawsze – Recenzja

Zdecydowanie za mało na moim blogu jest recenzji książek, a powinny być, bo po mailach i komentarzach zauważyłam, że czytają mnie „ziomki” które myślą bardzo podobnie do mnie, a książki połykam dosyć hurtowo jak na ilość wolnego czasu. Może rozpocznę zatem od recenzji książki, którą przeczytałam jakieś dwa lata temu, ale wywarła na mnie bardzo duże wrażenie. Niedługa, a niesie w sobie mnóstwo mądrości. Mowa o książce „Cztery umowy” autora Miguel Ruiz, zaczynamy..

Każdego dnia budzimy się z określoną ilością fizycznej, psychicznej i duchowej energii, którą wydatkujemy w ciągu dnia. Jeśli pozwolimy emocjom, by wyzuły nas z energii, nie odnajdziemy w sobie siła na odmianę naszego życia ani na danie czegokolwiek innego innym. 

Szef, który palnął coś głupiego, dziecko, które nas nie słucha, inni kierowcy, matko i córko ile beznadziejnych sytuacji wyciąga z nas energię…Wróć…W jak wielu sytuacjach sami pozbawiamy się energii, którą moglibyśmy przeznaczyć na pełniejsze przeżywanie życia.

Aby uwolnić się od tego kieratu autor podaje klucz, który otwiera drzwi do wolności i szczęścia. Kluczem tym są cztery umowy oparte na prastarej mądrości Tolteków.

SZANUJ SWOJE SŁOWO

Pierwsza umowa jest najważniejsza i zarazem najtrudniej jej dotrzymać. Poprzez słowo wyrażasz swoją moc twórczą. Słowem, bez względu na to, jakim mówisz językiem, wyrażasz wszystko.

Bez względu na to jakim mówimy językiem, wszystko co wyrażamy, co śnimy i czujemy wyrażane jest słowami. Autor zwraca uwagę na jedną istotną kwestię. Słowo jest siłą.  Nie tylko dźwiękiem, czy symbolem graficznym. Nasz umysł jest jak żyzna gleba, zwykliśmy mawiać, że w umyśle pomysły kiełkują. I tymi właśnie kiełkami są pomysły, idee, oraz…opinie. I dlatego tak bardzo ważne jest, żebyśmy do naszego umysłu dopuszczali tylko dobre myśli. To od nas zależy, czy w naszym umyśle zasiejemy ziarna radości i miłości, czy lęki i nienawiści.

Autor w książce kładzie również spory nacisk na szacunek do samego siebie. Twierdzi, że gdy się szanujemy bierzemy odpowiedzialność za swoje czyny, ale bez osądów i obwiniania.

Wyrwać się ze złego snu możemy jedynie poprzez zawarcie pierwszej umowy, która głosi, że powinieneś szanować swoje słowo.

kobieta-na-wodzie

NIE BIERZ NICZEGO DO SIEBIE

Ludzie nie robią niczego z Twojego powodu. Oni robią to ze swojego powodu. Każdy człowiek żyje w swoim własnym śnie, we własnym umyśle. Tworzysz w swojej głowie cały obraz lub nawet film, którego jesteś reżyserem, producentem, głównym bohaterem. Pozostali są drugoplanowymi aktorami. To jest Twój film.

Zbyt często bierzemy wszystko co usłyszymy do siebie. Tak naprawdę nasze własne opinie o sobie niekoniecznie są prawdziwe. Bardzo często sami skazujemy się na cierpienie dokonując błędnych nadinterpretacji. Autor przestrzega również przed ludźmi, którzy zawarli ze sobą taką umowę. Ludźmi, którzy chcą cierpieć, a mówienie o cierpieniu i nasza litość sprawia im żywą przyjemność. Bytowanie z takim człowiekiem jest dla nas toksyczne „nie daj sobie wstrzyknąć trucizny”.

Nie bierz wszystkiego co usłyszysz osobiście. Nawet Twoje własne opinie o sobie nie muszą być prawdziwe.

Każdy człowiek ma swój własny indywidualny sen, którym – podobnie jak snem społeczeństwa – rządzi lęk.(…) Śmierć wcale nie jest największym lękiem, jaki nas prześladuje. Największym lękiem jest podjęcie ryzyka, by żyć. I by wyrazić, kim naprawdę jesteśmy. Być sobą, to największy człowieczy lek. Nauczyliśmy się żyć tak, aby sprostać cudzym wymaganiom. Nauczyliśmy się żyć zgodnie z poglądami innych ludzi z powodu lęku, że nas nie zaakceptują, że nie będziemy dla nich wystarczająco dobrzy.

morze

NIE ZAKŁADAJ NICZEGO Z GÓRY

Mamy tendencję do zakładania hipotez i przyjmowania założeń odnośnie wszystkiego. Problem w tym, że potem wierzymy, że są one prawdziwe.Widzimy to co chcemy widzieć i słyszymy to co chcemy słyszeć.

Szukamy zrozumienia, bo daje nam poczucie bezpieczeństwa, że rozumiemy świat.

Metodą na uniknięcie jakichkolwiek założeń jest zadawanie pytań. Jeżeli czegoś nie rozumiesz-pytaj.  Miej odwagę zadawać pytania tak długo, aż zdobędziesz możliwie największa pewność na czym stoisz. I nawet wtedy nie wychodź z założenia, że wiesz już wszystko.

Przed tą umową chylę czoła, sama borykam się z problemem z góry zakładanych założeń, szczególnie tych negatywnych. Wiem, że bliscy sprowadzają mnie często na ziemię kubłem zimnej wody w postaci jednego słowa „wyolbrzymiasz”.

morze

RÓB WSZYSTKO NAJLEPIEJ JAK POTRAFISZ

Nie na siłę, nie po trupach, nie kosztem siebie, czy swoich bliskich. Po prostu.

Ale, ale, to nie koniec. Zanim jednak zawrzemy nowe umowy musimy zerwać dotychczasowe umowy. Musimy uświadomić sobie jakie umowy pragniemy zmienić, a następnie uświadomić wszystkie samoograniczające, oparte na lęku wierzenia, które sprawiają, że jesteśmy nieszczęśliwymi ludźmi. Należy zrobić spis, zacząć od najmniejszych umów, takich, które wymagają najmniej wysiłku. W miarę zrywania kolejnych będzie rosła potęga. Najważniejsza zasada – każda zerwana umowa musi zostać zastąpiona przez nową – taką, która sprawia, że jesteśmy szczęśliwy. Jest to wymóg KONIECZNY, chroni nas przed powrotem. Dla starych ma po prostu zabraknąć miejsca. Świat nie lubi próżni.

woda

Do zerwania dotychczasowych umów trzeba mieć bardzo silne pragnienie, ale warto.

Jednak musisz mieć bardzo silną wolę, niezwykle silne pragnienie dotrzymania tych umów. Dlaczego? Bo dokądkolwiek się udasz, na swojej drodze znajdziesz mnóstwo przeszkód.

PRELUDIUM DO NOWEGO SNU

Istnieją tysiące umów i porozumień, jakie zawarłeś sam ze sobą, z innymi ludźmi, ze snem swego życia, z Bogiem, ze społeczeństwem, z rodzicami, ze współmałżonkiem, z dziećmi. Ale najważniejszymi umowami są te, które zawarłeś z samym sobą. W ramach tych porozumień mówisz sobie, kim jesteś, co czujesz, w co wierzysz i jak się zachowujesz. Rezultatem tego jest coś, co nazywasz swoją osobowością.(…) Jedna pojedyncza umowa nie byłaby zbyt wielkim problemem, niestety zawarliśmy mnóstwo porozumień, które każą nam cierpieć i marnować życie. Jeśli pragniesz żyć życiem radosnym i spełnionym, musisz znaleźć w sobie odwagę, by zerwać tamte umowy, umowy obezwładniające, oparte na lęku. Umowy bazujące na obawach pochłaniają mnóstwo energii, natomiast te wypływające z miłości pomagają nam zaoszczędzić energię, a nawet dają spory zastrzyk tejże. Każdy z nas rodzi się z określoną ilością sił witalnych, które odbudowujemy każdego dnia, odpoczywając. Niestety wyczerpujemy je w pierwszej kolejności na tworzenie wspomnianych umów, a potem na ich przestrzeganie. Nasze siły marnują się, rozdrabniają na niezliczone porozumienia, jakie sami stworzyliśmy. W rezultacie czujemy się kompletnie wyczerpani, pozbawieni sił. Ledwie starcza nam ich na przetrwanie kolejnego dnia, ponieważ większość energii straciliśmy na dotrzymywanie umów, które usidliły nas we śnie planety.

mewy

Jak często robimy wiele wbrew sobie tylko po to, by zadowolić innych. Wiem po sobie, bo dawniej sama tak robiłam i po latach żałuję tych wyborów. Ostatnio dyskutowałam z mężem na jeden temat ponieważ nastał czas, żebyśmy podjęli decyzję. Nasze zdania były rozbieżne, więc spytałam go czy podejmuje tą decyzję, bo tak czuje, czy dlatego, żeby zadowolić innych. Nie chce mi się marnować życia na spełnianie oczekiwań innych. Mówię oczywiście o decyzjach, które nikogo nie ranią.

Nikt nie męczy nas bardziej niż my sami.(…) Jeżeli sam znęcasz się nad sobą, zniesiesz nawet osobę, która cię bije, poniża i traktuje jak szmatę. Dlaczego? Ponieważ w twoim systemie przekonań mówisz sobie: „Zasługuję na to. Ta osoba okazuje mi łaskę, że jest ze mną. Nie jestem przecież wart miłości ani szacunku. Nie jestem wystarczająco dobry”

Książka skłania do refleksji, czy tak naprawdę w życiu nie okłamujemy samych siebie.

Dziewięćdziesiąt pięć procent przekonań, jakie zmagazynowaliśmy w naszym umyśle to nic innego, jak tylko kłamstwa. My zaś cierpimy dlatego, że w nie wierzymy

Ja dzięki książce pozbyłam się jednej okropnej umowy, która zaprzątała mój umysł, sporo przede mną. Odnalezienie tych notatek pomogło mi wrócić do tematu i kontynuować pracę nad sobą. Zachęcam Was do lektury tej książki, idealna na świąteczny relaks w świetle choinkowych światełek :-) I pamiętajcie..

Jeśli mamy siłę, aby stworzyć sobie piekło, może warto odnaleźć w sobie siłę, żeby stworzyć raj.

źródła zdjęć: https://pixabay.com/