Aluminium – Strach Się Bać, Czy Olać?

szkodliwość aluminium

Z cyklu „w dzisiejszych czasach to wszystko jest szkodliwe” chciałabym poruszyć wątek aluminium, o którego szkodliwości słyszymy coraz więcej. Jak wiecie nie jestem radykałem w kwestii zdrowego podejścia do życia. Uważam, że powinniśmy starać się żyć wygodnie, ale świadomie przy jak najmniejszym negatywnym wpływie na nasza planetę. Świadomy konsument powinien więc wiedzieć nieco więcej na temat szkodliwości aluminium. Niepozorny pierwiastek wszechobecny w naszym życiu, który potrafi w naszym organizmie nieźle namieszać.

Gdzie najczęściej możemy spotkać aluminium?
  • dezodoranty i antyperspiranty, a także szampony, pasty do zębów, kremy przeciwsłoneczne, balsamy…
  • opakowania na żywność typu puszki, kartony z dodatkiem aluminium, tacki oraz folia aluminiowa
  • aluminiowe naczynia kuchenne
  • szczepionki
  • woda
  • leki: przeciwbólowe, przeciw biegunce, zobojętniające kwasy

Całkiem sporo, co nie? Tak jakby…prawie wszędzie.

Pod jakimi postaciami w przemyśle spożywczym spotkamy aluminium?

E 173 – aluminium – środek do barwienia wyrobów cukierniczych na kolor srebrny
E 541 – fosforan aluminiowo-sodowy – emulgator, dodawany do pieczywa i ciast
E 554 – krzemian aluminiowo – sodowy – środek przeciwzbrylający, dodawany do soli, cukru, czy gum do żucia
E 556 – krzemian aluminiowo – wapniowy – środek przeciwzbrylający, dodawany do gum do żucia
E 559 – krzemian aluminiowy – uznany za nieszkodliwy (mimo to ostrożność wskazana, przyp. autor :-))

Także kupując w cukierni gotowy torcik ze ślicznymi, srebrnymi kuleczkami wpychamy w siebie aluminium w kilku postaciach. Na przykład biała mąka zawdzięcza swoją „czystą biel” dodatkowi aluminium. Sięgając kiedyś po sól byłam zszokowana, że oprócz soli do worka wepchnięto coś jeszcze. A jednak, jak się chce to się da.

Czy dezodorant z aluminium jest szkodliwy?

Znalezienie na sklepowych półkach dezodorantu bez obecności aluminium graniczy z cudem. Aluminium w dezodorantach obwinia się o raka piersi u kobiet. A jest to produkt, który używamy codziennie. Do tego nakładamy na siebie inne kosmetyki, które mogą w swoim składzie zawierać aluminium. I tak oto może się okazać, że codziennie znaczna część naszego ciała pokryta jest cieniutką warstewką aluminium.

Czy podgrzewanie w aluminiowych naczyniach i na aluminiowych tackach jest szkodliwe?

No kurczę niestety tak. Okazuje się, że podgrzane aluminium z zaskakującą łatwością przenika do pożywienia. Także wszelkie grillowanie w folii, czy na aluminiowych tackach zwiększa prawdopodobieństwo, że pożywicie się tym pierwiastkiem. Biorąc pod uwagę, że grillujemy tylko w sezonie, możemy sobie pozwolić na użycie tacek od czasu do czasu, jeśli odczuwamy wielką potrzebę. Jednak w przypadku garnków powinniśmy zrobić w domu totalną czystkę. Dobrej jakości zestaw garnków ze stali nierdzewnej można nabyć już za 300 zł. Biorąc pod uwagę, że jest to inwestycja na długie lata, wydatek nie wydaje się kosmicznie wielki.

Czy żywność w aluminiowych opakowaniach jest mniej zdrowa?

Tak, gdyż zawiera aluminium. Szczególnie tyczy się to żywności o odczynie kwaśnym, jak na przykład puszkowane pomidory. Coca cola, czy piwo w puszce tez nie jest najlepszym wyborem. Jeśli tylko mamy możliwość, używajmy świeżych pomidorów. Dla tych którzy obawiają się pryskanych pomidorów z bazarków mam smutną wiadomość, puszkowane pomidory z farm organicznych raczej nie pochodzą.

Jakie są skutki odkładania się aluminium w organizmie?

Aluminium przenika do układu nerwowego uszkadzając jego tkanki. Obecność wysokiego stężenia glinu zaobserwowano u osób chorych na Alzheimera. Może mieć również wpływ na większą łamliwość kości i zakłócenia w funkcjonowaniu tarczycy. Obecność aluminium w mózgu i komórkach rakowych piersi przemawiają skutecznie do mojej wyobraźni.

Jak ograniczyć wchłanianie się aluminium do naszego organizmu?
  •  starajmy się kupować kosmetyki bardzo świadomie, ograniczyć ich używanie, jeśli to nie jest konieczne. Może potrzebujesz balsamu do ciała po każdym myciu, bo wysuszasz skórę nieodpowiednim specyfikiem do mycia ciała?
  • spróbuj poszukać alternatyw dla klasycznego dezodorantu. Może domowej roboty dezodorant, sieć pęka w szwach od przepisów, albo gotowy ałun w kamieniu. Zrezygnuj na zawsze z antyperspirantów. Zatykają one gruczoły potowe, których zadaniem jest pozbycie się toksyn z organizmu. A może czasem zrobić swoim pachom wakacje? Jeśli twój pot nie jest szczególnie wonny, pozwól pachom od czasu do czasu odetchnąć od tych wszystkich specyfików. Robię tak kiedy nie ma upałów i nie czeka mnie duży wysiłek. Przy założeniu bawełnianej (a nie sztucznej) odzieży jest szansa, że nie ucierpi nikt w waszym najbliższym otoczeniu.
  • robiąc zakupy zwracajcie uwagę na to w co został produkt zapakowany. Jeśli macie alternatywę, skorzystajcie z niej.
  • raz na zawsze wyrzuć z domu wszystkie aluminiowe garnki.
  • staraj się ograniczyć użycie folii aluminiowej.
  • raz połknięta tabletka nie zrobi wam krzywdy, ale jeśli musisz łykać je regularnie może trzeba zastanowić się nad źródłem problemu?
  • wciągaj selen, który przeciwdziała wpływom metali ciężkich na organizm ludzki. Znajdziesz go w jajkach, cebuli, brokułach, kukurydzy, orzechach brazylijskich.
  • Pływaj, biegaj, uprawiaj fitness, cokolwiek lubisz. Ważna jest aktywność fizyczna pod każdą postacią. Po wysiłku weź letni prysznic, żeby zmyć ze skóry toksyny i metale ciężkie, które wydostały się na zewnątrz wraz z potem.
  • Sauna również jest niegłupim pomysłem

Krótko i na temat. I po raz kolejny będę wałkować, że nie chodzi o to, żeby rezygnować z przyjemności w życiu. Ale jest mnóstwo sytuacji w życiu gdzie możemy świadomie zrezygnować ze szkodliwych substancji bez żadnych poświęceń. Skoro „chemia jest wszędzie” może warto ją nieco ograniczyć.

 

Źródło zdjęcia:

http://www.romseymodellers.co.uk/tips/524-2

  • Pocieszeniem, chociaż może marnym jest fakt, że biodostępność aluminium przez skórę przy jednorazowej aplikacji wynosi około 0,012%, to tak a propos antyperspirantów :) według mnie najskuteczniejszą alternatywą dla tych drogeryjnych jest soda oczyszczona+ woda utleniona/olej kokosowy+ opcjonalnie jakiś olejek naturalny. :)

    • widziałam ten przepis u Ciebie i muszę w końcu go wypróbować. A co do przenikania, to słyszałam o tym, ale według mnie to jest trochę jak z hiv, tez można odbyć stosunek i się nie zarazić, to jest miejsce gdzie mikrourazy są rzeczą naturalną, a wtedy przenikanie jest domyślam się znacznie większe. Wszystko jest kwestią wyborów i zaufania do badań. Ja w żadne ślepo nie wierzę, bo mam świadomość, że czasem są one prowadzone bardzo pobieżnie, a czasem badania są tylko dodatkiem do wymaganego wyniku jaki ma usłyszeć masa. Z antyperspirantów zrezygnowałam, ale z herbaty z cytryną zimą na pewno nie zrezygnuje (ponoć połączenie herbaty i cytryny tworzy cytrynian glinu, który bardzo łatwo się wchłania).

  • Ania

    z tego co mi wiadomo ałun zawiera aluminium – jest to po prostu siarczan glinu potasu, AlK(SO₄)₂…

    • Najgorsze, że pojawiają się bardzo sprzeczne badania co do ałunu. Po raz kolejny trzeba podejść z dystansem do badań i wyjść z założenia, że o ile się da trzeba ograniczyć kosmetyki.Tutaj zupełnie ograniczyć się nie da. Jeśli jednak miałabym wybór między antyperspirantem i ałunem, zdecydowałabym się na to drugie.

  • Wartościowy wpis, biorę do siebie:)